Szanowny czytelniku

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies. Poniżej znajdziesz pełny zakres informacji na ten temat.

Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowych lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez portal lca.pl.

Administrator danych osobowych
Administratorem danych osobowych jest Przedsiębiorstwo Usług Informatycznych BAJT z siedzibą w Legnicy przy ul. Pomorskiej 56, 59-220 Legnica, wpisane do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej pod numerem NIP 6911626150, REGON 390590290.

Cele przetwarzania danych
- marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
- świadczenie usług drogą elektroniczną
- dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
- wykrywanie botów i nadużyć w usługach
- pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)

Podstawy prawne przetwarzania danych
- marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
- świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
- pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych

Odbiorcy danych
Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą
Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe
Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności



ZGADZAM SIĘ
„Lekko nie ma...” - wystawa Macieja Szymanowicza w Galerii Satyrykon
Autor: LS(lca.pl)JSz - 2023-11-07 08:06:53
Od wtorku, 7 listopada, do środy 20 grudnia w Galerii Satyrykon dostępna jest ekspozycja Macieja Szymanowicza zatytułowana „Lekko nie ma...”. Wernisaż wystawy odbędzie się w piątek, 17 listopada, o godzinie 18:00.
Udostępnij
Tweetnij
Podziel się
Drukuj
Reklama

Galeria Satyrykon - Foto: Piotr Florek (lca.pl)
„Najbardziej ilustrator. Najbardziej książek dla niewielkich dzieci (czyt.: początkujących człowieków), ale zdarza mu się ilustrować książki dla wielkich dzieci, a nawet dla niewielkich dorosłych. Okazjonalnie bywa autorem książek. Eksplorator nieoczywistych reminiscencji z zaszłych światów, które statystyczni dorośli przykrywają nieuważnie warstewką zapomnienia lub wyparcia. Uparty pielęgnator dziecka w sobie. Prywatnie spełniony leń” - pisze o sobie Maciej Szymanowicz, autor wystawy.

Maciej Szymanowicz jest wziętym i nagradzanym twórcą ilustracji książkowych, szczególnie dla dzieci, plakatów teatralnych, głównie do krakowskiego teatru Groteska, i wizualnej strony gier planszowych. Zdarzyło mu się również stworzyć kilka książek autorskich, wśród nich przede wszystkim filozoficzno-dowcipnego „Najmniejszego słonia na świecie”. W innych, poprzez „fakty, mity, głupoty” opowiada na ważne pytania dotyczące krasnoludków i marzeń.

Właśnie – marzenia. Któż nie śnił na jawie o poznaniu swojego autorytetu, idola albo po prostu lubianej znanej osoby? Często nawet takie pragnienia dotyczą postaci historycznych. Choć wydaje się niemożliwe, aby to się spełniło, to na takie spotkania zaprasza Maciej Szymanowicz w serii ilustracji do książek „Wielcy...”: muzycy, odkrywcy, wynalazcy i naukowcy. Dzięki różnorodności wybranych osób każdy może znaleźć coś dla siebie. Wspinanie się na drzewa z Darwinem, rycie czcionki z Gutenbergiem, oglądanie pierwszego na świecie filmu i uczestniczenie w koncercie Milesa Davisa – żeby to zrobić, wystarczy przerzucić kilka stron i pozwolić się porwać wyobraźni ilustratora. Każde z przedstawień łączy przyjemne z pożytecznym: poprzez ukazanie osiągnięć z humorem zachęca do poznawania historii. W związku z tym, że są skierowane do ludzi w każdym wieku, dostarczają tematów do rozmów dzieci z rodzicami.

Przygoda Macieja Szymanowicza z ilustrowaniem książek zaczęła się od wejścia do wielkiego sklepu z komiksami w Belgii. Tak zachwycił się dostępnym asortymentem, że odszedł od wyuczonego zawodu: aktora-lalkarza. Nic jednak straconego, ponieważ w jego twórczości doskonale widać wpływy tego typu teatru, szczególnie w ukazywaniu postaci, ale też w konstruowaniu scen, czego doskonałym przykładem jest seria o wielkich ludziach. Czytelnik ma wrażenie, że postaci zastygły w wybranej przez prowadzącego je aktora pozie, ale wystarczy, że poruszy sznurkami, a one zaraz wykonają kolejny ruch. Z kolei kompozycja wydaje się zawarta między zasłonami kurtyny, na scenie. Na niektórych stronach nie ma w ogóle ludzi, jako przykłady mogą posłużyć te ze sterowcem Led Zeppelin albo reklamą samochodu marki Ford. Patrząc na nie, widz oczekuje, że zaraz na ich tle pojawią się Robert Plant i Jimmy Page albo Henry Ford i zacznie opowiadać o historii. Te ilustracje przywodzą bowiem na myśl teatralne scenografie.

Spektakl będzie zapewne komedią naukową, ponieważ autor bardzo umiejętnie i nienachalnie łączy świat zmyśleń z realizmem. Na przykład Łukasiewicz oświetla swoją lampą operację wykonywaną na nim samym, co oczywiście jest niemożliwe, ale jego wynalazek wygląda dokładnie tak, jak powinien. Autor bowiem stara się jak najwięcej przedmiotów i strojów przedstawiać zgodnie z prawidłami epoki. To poszerza pole poszukiwań oglądających: można poznawać nie tylko dzieje konkretnego odkrycia, muzyki albo życia ich twórcy, ale starać się stwierdzić, ile Maciej Szymanowicz wymyślił, a ile odtworzył. Również kolory użyte w serii przykuwają wzrok i sprawiają, że nie sposób nie spojrzeć na książki, choć na chwilę. Są intensywne i zdecydowane, a dzięki wyraźnym konturom — miejscowe. Dużo w nich brązów i odcieni złotego, w związku z czym ilustracje są ciepłe, nawet jeśli w konkretnym przypadku zastosowano również zimny niebieski. Wybór tych barw dodaje ilustracjom spokoju, przełamującego dynamizm przedstawień. Książki z serii o wielkich ludziach dzięki temu wszystkiemu są doskonałą lekturą na dobranoc, a każda z planszy osobno mogłaby stanowić obrazek do zawieszenia w dziecięcej sypialni.

Jako ozdoba na ścianie również sprawdzą się świetnie plakaty teatralne. Krakowski teatr Groteska jest sceną przede wszystkim lalkową (jedną z najstarszych i najważniejszych w naszym kraju), co przedłuża związki artysty z tym typem przedstawień. Z kolei jego doświadczenia zgromadzone w trakcie studiów pomagają w tworzeniu naprawdę przekonujących afiszy. Przyznać trzeba, że plakaty do przedstawień w całości aktorskich są równie przekonujące.

Każdy plakat nie tylko wskazuje na główne postaci sztuki, ale również mówi coś o niej. Aktorzy, reżyserzy i twórcy lalek zawsze muszą zakładać pewną umowność, stawiając na to, co w konkretnym przedstawieniu najważniejsze. To samo wyzyskane zostało również przez Macieja Szymanowicza, znakomitym przykładem jest choćby „Czerwony kapturek”, na plakacie do tego przedstawienia wilk jest zdecydowanie większy od dziewczynki, co czyni go groźniejszym, istotniejszym i bardziej zwracającym uwagę potencjalnego widza spektaklu. „Dzikie łabędzie” to mroczne, ponure opowiadanie Hansa Christiana Andersena, mimo to wciąż skierowane jest do młodego czytelnika. Propozycja Macieja Szymanowicza potwierdza to, ukazując przepiękne ptaki na ciemnym tle. Biel piór mocno kontrastuje z czernią tła, a to wszystko przełamane jest czerwienią lin oplątujących łabędzie szyje. Patrząc na ten afisz, odczuwa się klimat tajemnicy i grozy. Jeszcze inne środki wykorzystane zostały w przypadku „Don Kichota”. Główny bohater książki Miguela de Cervantesa zwany jest „rycerzem smętnego oblicza” i to właśnie wyrażone jest w pracy Marcina Szymanowicza, choć nie widać na niej owego oblicza w sposób dosłowny. Obrócona od widza sylwetka człowieka zapatrzonego w dal pozwala się jednak domyślać wyrazu jego twarzy.

Ostatnia część wystawy wprowadza w nastrój zupełnie przeciwny – niezwykle smutny, przytłaczający, a wręcz przerażający. Książka „Dzieci, których nie ma” Renaty Piątkowskiej opowiada o obozie pracy przy ulicy Przemysłowej w Łodzi. Do Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt trafiały dzieci, które przeżyć tam miały okrucieństwa nie do wyobrażenia. Aby podkreślić tragizm i ostateczność tego miejsca, Maciej Szymanowicz zrezygnował z kolorów, pozostając jedynie przy czarnym, szarym i sepii. Ilustracje nie są dosłowne, widać jedynie zarysy postaci, przede wszystkim dłonie, oraz pojedyncze przedmioty. To doskonały dowód na to, że często mniej znaczy więcej. Wprowadzenie dodatkowo jakiegokolwiek przedmiotu czy koloru, wykorzystanie większej ilości przestrzeni groziłoby wywołaniem mniejszego efektu. Tymczasem tutaj groza sytuacji dzieci jest potęgowana, co przyczynia się do zwrócenia im należytej pamięci.

„Wielcy...”, „Dzieci, których nie ma” i plakaty teatralne nie wyczerpują bogactwa twórczości Macieja Szymanowicza, stanowią jednak znakomitą reprezentację, wskazując na jego wszechstronność. Każdy z cykli jest inny, artysta używa różnych sposobów komponowania, kolorów i pozostałych środków plastycznych, co udowadnia, że autor ma szerokie spektrum sposobów przedstawiania historii. Odnajduje się zarówno w opowieściach całkowicie wymyślonych, jak i prawdziwych, postaciach ludzkich i zwierzęcych oraz różnych nastrojach, od wesołego dowcipu przez refleksyjną melancholię po smutną grozę. Z drugiej strony dzięki wielu charakterystycznym cechom nie da się go pomylić z nikim innym. To bardzo cenna umiejętność wyróżniająca prawdziwych artystów różnorodność przy zachowaniu własnego stylu.

Galeria Satyrykon czynna jest od wtorku do piątku w godzinach od 11:00 do 18:00 i w soboty od 10:00 do 14:00.

Wystawa Macieja Szymanowicza - Foto: materiały prasowe

Udostępnij
Tweetnij
Podziel się
Drukuj
Reklama - sponsor działu


Mówiąc w języku satyrystycznym: "Nie ma większego gó- wna niż satyra". Jeszcze do czasu była definicja na PWN, że satyra odwołuje się do seksu, wuglarnego humoru oraz sarkazmu. Teraz definicję PWN zm...
[psMaseczka]
Satyra od Boga Satyra, a także satyryzm. Ten rodzaj humoru odwołuje się do seksu, wuglarności oraz sarkazmu. Te trzy rzeczy nie znajdują się w kręgu moich zainteresowań tak samo jak Kabaret WP bądź serial Kieps...
[psMaseczka]
Pozostałe informacje
REKLAMA
REKLAMA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Gazeta LCA.pl

Warning: readdir(): supplied argument is not a valid Directory resource in /home/lg24/domains/lca.pl/public_html/lib/content2014.php on line 152

Warning: closedir(): supplied argument is not a valid Directory resource in /home/lg24/domains/lca.pl/public_html/lib/content2014.php on line 157

Warning: rsort() expects parameter 1 to be array, null given in /home/lg24/domains/lca.pl/public_html/lib/content2014.php on line 159
 

Copyright - 2001- 2023 - Legnica - Grupa portali LCA.pl. Wszystkie prawa zastrzezone. Korzystanie z portalu oznacza akceptacje Zasad korzstania z serwisu
Lca.pl napędzają profesjonalne serwery hostings.pl

T: 0,144s - V: A0.99 - C: 0 - D: 10.04.2018 10:49:17